| |
W czerwcu 1981 roku Karmapa rozpoczął rekonstrukcję świątyń i ośrodków medytacyjnych. Wydrukował i rozpowszechnił tysiące tekstów z naukami Dharmy, w tym pięćset kopii wersji Dege Kandziuru. Nawet w ostatnich miesiącach życia ciężko pracował dla pożytku istot.
Karmapa Rangdziung Rigpi Dordże zmarł o godzinie 20.30 5 listopada 1981 roku w szpitalu w Zion pod Chicago w USA. Jego śmierć była dla wszystkich wielką lekcją przemijalności.
Przed śmiercią dzięki swym jogicznym mocom Karmapa przyjął na siebie wiele śmiertelnych chorób. Dzieki temu ludzie, którzy zachorują na nie w przyszłości, a w szczególności istoty będące w jego polu mocy, będą mniej cierpieć. Pozwolił lekarzom wypróbować na sobie różne leki: okazało się, że nawet duże dawki leków uspakajających nie wywierały na niego żadnego wpływu. Przez cały czas choroby interesował się innymi, nigdy nie mówił o sobie.
W dniu jego śmierci podczas wieczornego obchodu lekarze weszli do sali Karmapy. Zauważyli, że sprzęt podtrzymujący życie jest wyłączony. Znając już możliwości Karmapy pomyśleli "Robi sobie z nas żarty!" W tym momencie aparatura sama się włączyła, żeby po pięciu minutach ostatecznie się wyłączyć. Gdy następnego ranka obsługa szpitala chciała usunąć ciało z łóżka, dzierżawcy linii poprosili o sprawdzenie czy obecne są wszystkie oznaki śmierci. Oczywiście nie były obecne. Ciało Karmapy w dalszym ciągu było ciepłe i elastyczne, w szczególności z okolic jego serca promieniowało wyczuwalne ciepło.
Dziewiątego listopada na wojskowym lotnisku pod Rumtekiem wylądował helikopter z ciałem Karmapy. Zabrano je do ciężarówki, w której na wąskim siedzeniu obok kierowcy zasiedli pozostali dzierżawcy linii przekazu. W godzinę później sznur samochodów dojechał do klasztoru.
Zwłoki Karmapy umieszczono wewnątrz mandali w wyższej części klasztoru. Kremacja odbyła się półtora miesiąca później. Przez te czterdzieści pięć dni ciało Karmapy zamiast ulec rozkładowi skurczyło się do dwóch stóp wysokości. Postawny niegdyś człowiek zmniejszył się do rozmiarów dziecka. Umieszczono go w przeszklonej gablocie i każdy mógł się o tym przekonać na własne oczy. Po odczytaniu "Diamentowych Pieśni Mistrzów Szkoły Kagju" i medytacji na VIII Karmapę, ciało XVI Gjalła Karmapy umieszczono w glinianej stupie na dachu klasztoru. Następnie zgodnie z tradycją mnich, który nigdy nie nawiązał żadnego kontaktu z Karmapą, podpalił ogromny stos drewna sandałowego zgromadzony pod stupą.
Nagle w samym środku ceremonii wokół słońca pojawiła się ogromna tęcza, choć było sucho i bezchmurnie. Z płomieni wypadło w stronę Tybetu serce Karmapy. Świadkami tego wydarzenia były setki lamów i uczniów Karmapy z całego świata.
"Oby wszyscy duchowi przywódcy cieszyli się powodzeniem i długim życiem. Oby kwitło życie duchowe i każdy wypełniał swoje powinności. Oby błogosławieństwo Dharmy wyzwoliło wszystkie istoty. Oby choroby, bieda, wojny i negatywne wpływy zostały w tym świecie odcięte u samego korzenia i trwale zniszczone. Oby wszystkim istotom dobrze się wiodło i oby osiągały to, do czego dążą. Oby ciemności Czarnego Okresu, Kali Juga, zostały rozproszone!".
| |

Kondukt pogrzebowy w Rumteku | | |

Kremacja | | | |